Współczesne rodzicielstwo znajduje się w punkcie zwrotnym, w którym tradycyjne metody oparte na systemie „kija i marchewki” są coraz częściej kwestionowane. Czy w świecie opartym na ocenach, stopniach i systemach punktowych możliwe jest wychowanie dziecka całkowicie bez nagród i kar? To pytanie budzi skrajne emocje, oscylujące między wizją wychowawczej utopii a obawami o brak dyscypliny.